"O mój Boże…"
Spojrzał na Da→ela i Megaę oczami pełnymi łez.
„Przepraszam bardzo. Nie miałam pojęcia. Poszłam sama do kuchni na chwilę… Myślałam, że oglądam kreskówki.”
Twarz Daniela była blada.
„Czy zostawiłeś córkę samą z naszym noworodkiem?”
Laυra asiпtió coп impoteпcia.
„Myślałam, że śpi w kubku. Nie wiedziałam, że ona do niego podchodzi.”
Ciężar tego, co się wydarzyło, wypełnił pokój.
Doktor Patel zabrał głos ponownie.
„Niemowlęta są niezwykle delikatne” – powiedziała delikatnie. „Nawet najmniejszy nacisk może spowodować u nich poważne obrażenia”.
Emma spojrzała w górę przerażona.
„Czy dziecko umrze?”
Mega otarła łzy i uderzyła się w głowę.
„Nie, kochanie” – powiedziała cicho. „Nic mu nie będzie”.
Emma płakała jeszcze mocniej.
"Przepraszam."
Ta noc wydawała się dłuższa niż najbardziej burzliwa zima.
Dapiel i Mega pozostały przy szpitalnym łóżku Noaha, obserwując mały monitor, który rejestrował jego oddech.
Każdy gwizd sprawiał, że ich serca zaczynały szybciej bić.
Siedziałem w ciszy na krześle w rogu, trzymając Megę za rękę.
Godziny mijały.
Na koniec dr Patel wrócił z aktualizacją.
„Świętość ustała” – powiedział.
W tej chwili westchnienie ulgi wypełniło pomieszczenie.
„Wyzdrowieje” – kontynuował lekarz. „Złapaliśmy go w porę”.
Mega wybuchnęła płaczem, opierając twarz na ramieniu Daniela.