Daniel zamknął oczy i szepnął:
"Dzięki Bogu."
Następnego ranka Laura wróciła do szpitala.
Tym razem jednak Emma została na zewnątrz z pielęgniarką.
Laura wyglądała na wyczerpaną, jej twarz była blada i opuchnięta od płaczu.
Stała nieruchomo na progu, niezdolna zrobić ani kroku więcej.
—Zrozumiem, jeśli nie będziesz chciała mnie więcej widzieć — powiedział cicho.
Daniel spojrzał na Megę.
Mega milczała przez długi czas.
Potem cicho powiedziała:
„Powinieneś nam powiedzieć, że twoja córka będzie z tobą.”
Laura się zgodziła.
„Wiem. Myślałam, że to tylko na jedno popołudnie.”
Jego głos się załamał.
„Nigdy sobie tego nie wyobrażałem…”
Nie mógł dokończyć zdania.
Prawda była już dość ciężka.
Daniel westchnął i potarł twarz.
„Nie możemy cofnąć tego, co się stało”.
—Nie — szepnęła Laura.
„Ale Noe żyje”.
Wszyscy znów zapadli w ciszę.
W końcu Mega przemówiła.
„Emma пo teпía iпteпcióп de hacerle daño.”
Laura skinęła głową przez łzy.
„Czuje się okropnie.”
Mega otarła oczy.
„Ale nie możemy jej już ufać, kiedy jest blisko niego”.
Laura spuściła głowę.
„Eptydeon”.
Dwa dni później Noaha wypisano ze szpitala.
Lekarze stwierdzili, że pacjent całkowicie wyzdrowieje.
Jednak to doświadczenie zmieniło wszystkich.
Dapiel i Megap postanowili zostać przez jakiś czas w domu z Noahem.
To jest pinera.
Tak, ryzyko.
Tylko rodzina.
To wszystko, Emma…
Tydzień później Laura zabrała ją do domu z małą kartką.
Emma nieśmiało pozostała na ganku, trzymając rysunek.
Było to zdjęcie dziecka uśmiechającego się szeroko na tle ostrego słońca.
W dolnej części znajdowały się chaotyczne, starannie napisane litery.