Kobieta powoli zwróciła się w stronę męża.
„Dlaczego” – zapytała cicho – „kupujesz drogie chusteczki dla niani?”
Na sali gimnastycznej rozległy się westchnienia.
Właśnie wtedy do budynku weszła młoda kobieta.
Brian z podekscytowaniem wskazał palcem. „To panna Tammy!”
Matka chłopca podeszła do niej.
„Tammy” – zapytała – „czy przyjmowałaś prezenty od mojego męża?”
Tammy zawahała się, ale podniosła brodę.
„Tak” – przyznała spokojnie. „Miesiącami”.
Szepty rozniosły się po pokoju.
Twarz ojca wyglądała, jakby całkowicie zbladła.
„Powiedziałeś, że mnie kochasz” – dodała Tammy.
Kobieta powoli zdjęła okulary przeciwsłoneczne.
„Zdradzałeś mnie?” – zapytała chłodno męża.
Na sali gimnastycznej zapanował chaos.
Na koniec chwyciła syna za rękę i ruszyła w stronę wyjścia.
Brian radośnie pomachał Melissie, wychodząc, zupełnie nieświadomy, że wszystko ujawnił.
Wkrótce dyrektor klasnął w dłonie, aby odzyskać uwagę zebranych, i ceremonia została wznowiona.
Jedno po drugim dzieci przechodziły przez scenę.
Potem wywołano imię Melissy.