Moi krewni zbojkotowali mój ślub z jednego prostego powodu: postanowiliśmy zorganizować go w domu opieki, aby mój dziadek mógł być obecny.
„Upokorzyłeś tę rodzinę” – zadrwił mój ojciec. Inni się śmiali.
Uśmiechnąłem się mimo wszystko i ruszyłem do ołtarza.