W ciągu kilku sekund znaleźliśmy się w małym gabinecie lekarskim. Inna pielęgniarka delikatnie wzięła Noaha z moich ramion i położyła go na wyściełanym stole.
Krzyknął w chwili, gdy dotknęli jego brzucha.
„To tam jest siniak” – powiedziałam szybko, wskazując drżącymi palcami.
Pielęgniarka ostrożnie podniosła mu włosy.
Eп el iпstaпte eп qυe lo vio, su rostro se eпdυvado.
—Idę poszukać lekarza — powiedział cicho.
Poczułem ucisk w żołądku.
Coś było bardzo nie tak.
Doktor Patel przybył w ciągu kilku minut.
Był to cichy mężczyzna w średnim wieku o zmęczonych, ale życzliwych oczach. Delikatnie zbadał Noaha, delikatnie naciskając na siniaka.
Noe krzyknął ponownie.
Lekarz zmarszczył brwi.
„Kiedy zobaczyłeś to po raz pierwszy?” zapytał.
—Dziesięć minut temu — powiedziałem. Zaczęła niekontrolowanie płakać. Myślałem, że to problem z pieluchą, dopóki nie zobaczyłem siniaka.
Doktor Patel przyjrzał mi się uważnie.
„Czy ktoś inny się nim ostatnio opiekował?”
—Tylko ich rodzice—powiedziałem.
Powoli skinął głową.
„Wykonamy szybkie badanie USG.”