Małżonkowie chcieli pozbyć się psa, żeby nie przeszkadzał niani

Stanął prosto przed dzieckiem.

Jane próbowała ją odepchnąć, ale Cherry zawarczała tak groźnie, że kobieta się cofnęła.

— Boże… — wyszeptała Amanda ze łzami w oczach.

Harry oglądał dalej.

Jane zaczęła się denerwować. Spróbowała złapać Cherry za obrożę i wyciągnąć ją z pokoju.

Wtedy pies próbował ją ugryźć.

Dokładnie wtedy zadzwoniła do nich.

— Ona nie próbowała jej zaatakować… — powiedział cicho Harry.

— Ona próbowała ją powstrzymać.

Amanda rozpłakała się.

— Cherry uratowała nasze dziecko…

Harry zatrzymał nagranie.

W pokoju zapadła cisza.

Oboje spojrzeli w stronę salonu, gdzie Cherry spokojnie spała obok łóżeczka Hope.

— Ona wiedziała… — wyszeptała Amanda.

— Dlatego nie pozwalała Jane się zbliżać.

Harry natychmiast wstał.

— Jutro idziemy na policję.

Następnego ranka pokazali nagranie na komisariacie.