Kto jest według Ciebie pierwszy?

Obecnie jestem bezdzietna – ale z mężem dużo rozmawialiśmy o tym, jak wychowamy naszego malucha przyszłości. Te rozmowy zazwyczaj odbywają się podczas długich, mało malowniczych podróży samochodem i po tym, jak dziecko wpada w furię w sklepie spożywczym, a wściekła mama wypełnia sklep wrzaskiem: „JAYDEN? WRACAJ TERAZ!”. Nie wiem, jak trudno będzie być mamą, ale myślę, że przynajmniej te dyskusje są znakiem, że kiedy nadejdzie czas, będziemy z mężem dobrze wychowywać dzieci.

Powiedzmy sobie szczerze – rozmowa o posiadaniu dzieci może być przerażającym tematem. Posiadanie dziecka zmienia absolutnie wszystko, a połączenie moich i mojego męża doświadczeń (czyli sposobu, w jaki zostaliśmy wychowani) może prowadzić do kilku trudnych sytuacji. To, na co jego rodzice byli chętni, moi rodzice mogli nie być, więc nasze opinie prawdopodobnie będą się różnić, gdy sami będziemy mieć dzieci.

Jeśli chcesz mieć podobne zapewnienie co do przyszłych planów w związku ze swoją drugą połówką, oto kilka oznak, że oboje będziecie w dobrej komitywie, gdy urodzi się dziecko.

1. Dzieci nie przerażają żadnego z was.
To zupełnie normalne, że krzywisz się na widok znajomego na Facebooku, który udostępnia szczegółowe, niestosowne zdjęcia nauki korzystania z nocnika przez Małego Johnny'ego, ale w przypadku dziecka? To wielka nowina. Krzyki, płacz, bieganie w kółko i robienie nieco obrzydliwych problemów w okolicy pieluszkowej to dla dziecka druga natura.

Jeśli ty i twój partner potraficie się uśmiechnąć i to znieść, zdecydowanie jesteście na tej samej fali, jeśli chodzi o dzieci. Jeśli twój partner wybiega z pokoju, żeby zwymiotować, współrodzicielstwo może być nieco trudniejsze. Oboje powinniście zdawać sobie sprawę z faktu, że musicie na zmianę zajmować się niektórymi bardziej skomplikowanymi aspektami niemowlęctwa, a jeśli twój partner wydaje się być całkowicie zaangażowany, to dobry znak.

2. Nie macie problemu ze znalezieniem dla siebie czasu.
Dzieci pochłaniają mnóstwo czasu, a wiele par nie radzi sobie z presją. Jeśli ty i twój partner macie już problemy z organizowaniem sobie czasu, możesz mieć żal, że pojawienie się dziecka jeszcze bardziej utrudniło wam kontakt. A jeśli obecnie przebywasz w domu na urlopie macierzyńskim lub jesteś przykuta do domu jako rodzic-gospodyni domowa, będziesz potrzebować tego czasu na świeżym powietrzu i indywidualnej uwagi od czasu do czasu.

Jeśli obiecacie sobie, że raz w miesiącu będziecie wychodzić na obiad do restauracji, zatrudnicie opiekunkę do dziecka lub przyprowadzicie krewnego, oboje będziecie mogli naładować baterie i stać się wspaniałymi rodzicami.

3. Udało ci się już kiedyś wyjść z poważnej kłótni.
Każda para ma przynajmniej jedną poważną kłótnię. Może zbyt długo tłumiłaś emocje i wybuchnęłaś, a może on zapomniał schłodzić połowę zakupów, które kupił ostatnio. Niezależnie od tego, co się stało, było to okropne – i w głębi żołądka wciąż dręczyło cię pytanie: „Czy damy radę to przezwyciężyć?”.

Ale w końcu wam się udało. Oboje nauczyliście się, jak najlepiej się ze sobą komunikować i zdaliście sobie sprawę, że wasze życie jest lepsze z partnerem – nawet jeśli w waszym mieszkaniu przez kilka dni unosi się zapach zgniłej wołowiny.

Dlaczego to takie ważne, możesz zapytać? Bo wspólne wychowywanie dzieci bywa niesamowicie stresujące, a jeśli złożysz przysięgę, że nigdy nie będziesz się kłócić przy dziecku, nocne napięcie może być ogromne. Nauczyłeś się wybierać bitwy i wyrażać siebie w oparciu o przeszłość. Jesteś profesjonalistą i oboje bardzo dojrzeliście dzięki tym kłótniom.

4. Część twoich oszczędności obejmuje planowanie rodziny.
Nawet jeśli nigdy nie rozmawialiście o tym, fakt, że część twoich oszczędności idzie na założenie rodziny, a nie na szalone wakacje na Hawajach, jest wymowny. To subtelny gest, który mówi: „Jestem gotowy do działania”, a jednocześnie dowodzi, że oboje podejmujecie odpowiedzialny krok naprzód.

5. Oboje zdajecie sobie sprawę, że dzieci popełniają błędy.
Słuchajcie, nie chcę porównywać mojego psa do dziecka. Wiem, jak bardzo to obraźliwe dla rodziców, którzy spłodzili człowieka. Ale powiem jedno — mój pies jest trochę hałaśliwy i czasami nerwowy w dużych grupach ludzi. To sprawiło, że przeprosiłem za jego „zachowanie” przez całe pierwsze rodzinne przyjęcie świąteczne, na którym był obecny.

Jego zachowanie było typowe dla psów, ale obawiałem się, że jakiekolwiek niesforne zachowanie źle na mnie wpłynie. Prawda jest taka, że ​​wszyscy na tym wydarzeniu albo mieli wcześniej psa, albo mieli wystarczająco dużo do czynienia z psami, żeby wiedzieć, jak normalna jest ta sytuacja.

Z dziećmi jest jeszcze gorzej. A jeśli jedno z was wybierze natychmiastową i surową dyscyplinę, a drugie zignoruje problem, będziecie mieli problemy z wychowaniem. Każdy popełnia błędy, ale miejmy nadzieję, że będziecie mieli plan działania, dzięki któremu wasze dziecko będzie się na nich uczyć i nie będzie się ich bać.

6. Żadne z was nie denerwuje się z powodu odwołanych planów.
Kiedy macie dziecko, musicie liczyć się z tym, że wasz harmonogram będzie nieco luźniejszy, na wypadek nagłego wypadku. Na przykład, ilu z was opuściło imprezę lub wydarzenie z powodu ospy wietrznej w podstawówce? Czy to nie było najgorsze? Wasi znajomi mogli jeść ciasto, a wy musieliście unikać drapania się, chyba że chcieliście mieć „blizny na całe życie”.

Ale odbiegam od tematu. Jeśli zaprosisz znajomych, a ich opiekunka odwoła w ostatniej chwili, to ci to nie przeszkadza. Tak, jesteś rozczarowany, ale rozumiesz. To nie była zaplanowana przykrość. Jeśli ty i twój partner nie macie postawy „jak śmiesz znikać po urodzeniu dziecka!” w stosunku do żadnego ze znajomych, którzy mają dziecko na pokładzie, można śmiało powiedzieć, że kiedy nadejdzie na wasz czas, będziecie całkowicie elastyczni, jeśli chodzi o interakcje społeczne.

7. Oboje jesteście generalnie zadowoleni ze swoich życiowych wyborów.
Byliście na każdej imprezie, przesiedzieliście do późna w nocy i tak, wasze lata dwudzieste były niesamowite, bez dwóch zdań. Narodziny dziecka niekoniecznie zabijają wasze życie towarzyskie, ale z pewnością kładą kres lekkomyślnemu myśleniu „będę żył wiecznie”, które żywi wielu z nas. Po raz pierwszy będziecie w pełni odpowiedzialni za kogoś innego niż wy sami. To ogromna sprawa. Jeśli jedno z was jest gotowe, a drugie nie, może to naprawdę odmienić dynamikę rodziny na gorsze.

Jeśli ty i twoja druga połówka jesteście gotowi zamknąć drzwi przed nocnym karaoke i otępiającym kacem, jesteście na tym samym poziomie. Cieszycie się na wakacje z rodziną, a nie z najlepszymi przyjaciółkami ze studiów. I bez wątpienia oboje jesteście gotowi na eksperymenty z rolą rodziców.

Chcesz więcej materiałów Bustle o seksie i związkach? Posłuchaj naszego nowego podcastu „I Want It That Way”, który zagłębia się w trudne i wręcz brudne aspekty związku. Więcej znajdziesz na naszej stronie Soundcloud.

Obrazy: Mok Jee Chuang / EyeEm/EyeEm/Getty Images; Gify (4)