Udawałem, że jestem chory, żeby uniknąć pójścia do szkoły, ale to, co odkryłem tamtego popołudnia we własnym domu, niemal na zawsze zniszczyło moją rodzinę…

A w świetle sali sądowej, spoczywający spokojnie na jej obojczyku, mały złoty wisiorek zawsze przypominał jej dzień, w którym po raz pierwszy odkryła, kim powinna być.