"Wyślij to zgłoszenie," powiedziałem, stukając w biurko. "Niech się liczy."
Zostawiłem ją stojącą w małym żółtym pudełku nadziei.
Myślałem, że wiem, czym jest dom. Okazało się, że wiedziała lepiej. To nie ściany — to powód ich istnienia.
"Wyślij to zgłoszenie," powiedziałem, stukając w biurko. "Niech się liczy."
Zostawiłem ją stojącą w małym żółtym pudełku nadziei.
Myślałem, że wiem, czym jest dom. Okazało się, że wiedziała lepiej. To nie ściany — to powód ich istnienia.