Ta nastolatka kupiła przyczepę za 200 dolarów, włożyła dwa razy więcej i teraz to jej dom. Wnętrze naprawdę cię zachwyci.

"Wyślij to zgłoszenie," powiedziałem, stukając w biurko. "Niech się liczy."

Zostawiłem ją stojącą w małym żółtym pudełku nadziei.

Myślałem, że wiem, czym jest dom. Okazało się, że wiedziała lepiej. To nie ściany — to powód ich istnienia.