Powrócił, aby otworzyć ośrodek wsparcia prawnego i psychologicznego dla kobiet będących ofiarami przemocy ekonomicznej i domowej.
Nazwał ją Fundacją Horyzont.
Trzymając w ramionach swojego nowonarodzonego syna i patrząc w stronę morza, w którym omal nie stracił życia, zwrócił się do dziennikarzy:
—Przez lata wierzyłam, że niebezpieczeństwo nadchodzi z zewnątrz. Czasami przychodziło, gdy zasypiałam obok ciebie. Ale miłość do siebie… ona może cię uratować.
Po południu wiatr był słaby.
To samo morze, które było świadkiem zdrady, teraz odbijało złote światło zachodzącego słońca.
Valeria nie tylko przeżyła.
Odzyskał swoją moc.