Prawna cisza otaczająca tę sprawę jest również bardzo wymowna. Kiedy państwo utajniło akta w 1973 roku, nie chodziło tylko o ochronę dzieci, ale o ochronę status quo ludzkiej wiedzy. Istnienie zbiorowej świadomości działającej w ramach ludzkiego rodu stanowi fundamentalne zagrożenie dla pojęć prawa, tożsamości i duszy. Jeśli Dalhartowie byli jednym organizmem, jak można było ich ścigać? Jak można było ich „uratować”? Instytucjonalna porażka w ich integracji nie była porażką pracy socjalnej, ale porażką taksonomii. Nie można nazwać komórki w ciele i oczekiwać, że stanie się ona osobą. Próba państwa, by „zerwać połączenie”, była jak próba nauczenia palców jednej ręki życia w oddzielnych domach. Rezultat był nieunikniony: martwica.
Wraz z nadejściem XXI wieku era cyfrowa przyniosła nowe plotki. Na ukrytych forach i w prywatnych archiwach pojawiły się nowe zdjęcia grzbietu, wykonane przez drony, które wkrótce potem uległy awarii. Zdjęcia te pokazują…